song lyrics / Penx / Fatality lyrics  | FRen Français

Fatality lyrics

Performer Penx

Fatality song lyrics by Penx official

Fatality is a song in Polish

Four, three, two, one. Fight!

Podobno muszę przetrwać, być jak Liu Kang tu
Wkurwia mnie ten rap wokół, sama pedałówa, spójrz
Jestem z bloku, bronię swego zdania, sorry, więc
Póki mieszkam tu, serce bije w klatce; Johnny Cage

Nie mam ksywy na klacie, to dla mnie niezły bezsens
Nie muszę patrzeć na siebie, bo dobrze wiem, kim jestem
Musiałbym patrzeć w dół, to mi psuje plany
W sumie mam tu parę ksyw na klacie, taguję ściany

Rany otwarte, zamknij mordę, weź się zaszyj w domu
Hajs, nici z planów, nie będzie Dolly, bo starczy klonów
Nie chcę być jebanym pionem na polu walki
Chcę, by ten styl wjechał w głowę i na pełnej porył bańki

Co do pionu, padniesz, no bo ja przecież twardo stoję
Mów mi Raiden, skurwysynu, skoro tak lecę na poziomie
No bo tak wjedzie, hardkor to jest, skoro sam wdepłeś w bagno, co jest
Odtąd, frajerze, jest stawką koniec, sława Was będzie bardzo boleć

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

Test your might

Powracam bronić się, dramat, kurwo, się boisz winy
Porażka boli, wiem, twoja wygrana boli innych
Wraca Skorpion, mam wrogów, nie będę stać za nimi
Mam takiego haka na was, że aż mi czacha dymi

On zawsze sieje problem, to raczej nie jest dobre
Ale się nie cofnę, wóda nocą, zieję ogniem
Lecę dalej, choć rano znowu Sahara w ryju
Kac morderca chce mi podciąć skrzydła; Baraka, ryju

Nie puszczam pary z ust, to ogień we mnie płonie ciągle
Jaram się, bo jestem w środku, mylę koniec z początkiem
Chcesz się wbić na feat, zamiast mnie wjedzie Baraka
Moje drugie ja, Ty kurwo w końcu będziesz w kawałkach

Się nakręcam do walki, przestań filmować się
Wyostrzam zmysły, zaraz spadnie Ci głowa psie
Kawał skurwysyna ze mnie, ostrze kły i gotów jestem
Pierdolę twe złote zęby, sam wygryzę konkurencję

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

Final round

Kitana wpada do mnie na kwadrat jak składam, kminisz?
Pyta się: jak tam? Prostuję znowu wachlarz skilli
Chcę tu kiss of death, jak krzyczę Pizdo, precz
Dała paru typom wcześniej, już nie wyliżą się

Bardziej Sub-Zero niż kurwa ciepły chłopiec
Łapiesz to zdziro? Wątpię, gaszę twój kiepski towiec
Palisz się ze wstydu, ja kuszę, abyś mi sprzedał duszę
Zimny skurwiel ze mnie, przez co, typie, zawsze na minusie

Sonya Blade wpadła do mnie, ściera tak ma w dowodzie
Ostra suka chciała wyjść, została na lodzie
Nie szukam sponsorek, wolę, jak stawiają opór
Nie biegam za kurwami, inni robią to dla sportu

Sam nie wiem, o co kaman, z samym sobą sztama
Na dziś dzień może wpłynąć na mnie tylko lodołamacz
Nie chcę się poprawiać, z wariatami bita graba ciągle
Wysoko oceniam swoich, z kurwami nie biję piątek

Piszą w gazetach o mnie, że znowu błądzę, kurwy
To nie życie na gorąco, często chodzę skuty
Mrozi im krew w żyłach, nie, bo to ciężkie akcje
Have a nice day, typie, have an ice day

Dojebałem łapy, wyrosły dwie kolejne
Goro, wpadnij w ręce mi, to gwarantuję, się rozerwiesz
Nic nie potwierdza reguły, bo chcę tych cweli zabić
Ty raczej tu zginiesz, kocie, jak spadniesz na cztery łapy

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

To jest fatality, pierdolę brawa, typy
Reszta to banał, yhy, wjebałem granat w tryby
Usłyszysz zaraz krzyki, chcą robić hałas niby
Nie spalisz grama przy tym, tak rozpierdalam styki

Well done!
Lyrics copyright : legal lyrics licensed by Lyricfind.
No unauthorized reproduction of lyric.

Comments for Fatality lyrics

Name/Nickname
Comment
Copyright © 2004-2024 NET VADOR - All rights reserved. www.paroles-musique.com/eng/
Member login

Log in or create an account...

Forgot your password ?
OR
REGISTER
Select in the following order :
1| symbol at the bottom of the heart
2| symbol to the left of the clock
3| symbol to the right of the padlock
grid grid grid
grid grid grid
grid grid grid